„Łaskawe” banki
Święta jakoś zawsze inspirowały banki do zwiększonej aktywności reklamowo-kredytowej, bowiem gotówka na święta zawsze jest nam potrzebna. Banki zarzucają swoich klientów propozycjami tzw. szybkiej, ba, ekspresowej pożyczki świątecznej. Tak jest od zawsze, mimo, że ponoć banki znacznie zaostrzyły warunki kredytowe i to klient, a nie bank powinien teraz zabiegać o pożyczkę. Tak miało być, a jest jak zwykle. Banki wyruszyły z akcją reklamową do klienta zachwalając swoje oferty pożyczkowe niemal wszędzie. Na przykład swego czasu AIG Bank Polska przesłał do swoich klientów świąteczne kartki z gorącymi życzeniami wielu radosnych i ciepłych chwili w gronie najbliższych oraz wszystkiego co dobre w nowym roku. Do tego, a właściwie na tej samej kartce, dołączył informację o świątecznej pożyczce, nawet do 17 tysięcy złotych. Wprawdzie gotówka na święta jest naszym rodakom zawsze potrzebna, ale nie aż taka. Poza tym zawsze wystrzegajmy się ofert typu, tani kredyt, darmowe konta, czy też niskie oprocentowanie. Warto takim ofertom dokładniej się przyjrzeć, bowiem najczęściej okazują się drogimi produktami i usługami bankowymi. Polakom nie tylko gotówka na święta jest potrzebna więc gdy tylko zobaczą reklamę taniego kredytu nie zawsze sprawdzają jej prawdziwość. Na przykład jeden z banków oferuje tani kredyt z małą ratą miesięczną tylko 189 złotych przy kwocie 10 tysięcy złotych. Problem jest w tym, że tych rat jest aż 84. Nie trudno więc wyliczyć, że za pożyczone 10 tysięcy złotych zapłacimy w sumie prawie 16 tysięcy złotych. A więc nie jest to taki tani kredyt, a nawet można powiedzieć, że bardzo drogi. Podobnie rzecz się ma z lokatami. Na przykład jeden z banków proponuje lokatę z oprocentowaniem 7%. Nie dodaje jednak, że takie oprocentowanie obowiązuje jedynie przez 4 miesiące, a później jest już tylko 5%. I ostatni przykład oprocentowanie rachunku jednego z banków wygląda bardzo atrakcyjnie, ponieważ wynosi aż 7%. Problem w tym, że obowiązuje tylko kwoty od 1 tys. zł do 3 tys. zł. Poniżej i powyżej tej kwoty oprocentowanie jest zerowe. Kolejna oferta zachęca do otwierania rachunku, bowiem jego oprocentowanie wynosi 6%, tylko, że zapomniano w tej ofercie napisać, że tak wysokie oprocentowanie jest tylko do końca stycznia przyszłego roku. Święta są zawsze najlepszym czasem i sposobem na złowienie klienta, bowiem stara polska przypadłość „zastaw się a postaw się” nadal obowiązuje. Ale nie tylko, bowiem nadal dajemy się nabierać na „atrakcyjne” oferty banków. Jeżeli, mimo wszystko, będziemy się decydować na kredyt, starajmy się przynajmniej unikać firm pożyczkowych, w których koszt takiego kredytu jest niemal dwukrotnie wyższy niż w banku.