Banki i ich oferty
W celu przyciągnięcia do siebie jak najwięcej klientów banki co jakiś czas starają się urozmaicać swoją ofertę. Między innymi poprzez przeróżnego rodzaju promocje, bonusy, upusty i rabaty, a nawet nagrody rzeczowe. Na przykład na rynku kont osobistych i kont oszczędnościowych ciągle coś się zmienia. Szkoda tylko, że oprocentowanie kont osobistych nadal jest niemal równe zeru. Ale można już na przykład znaleźć ofertę konta osobistego oprocentowanego aż na 7 procent. Ale tylko wtedy, jeżeli na koncie mamy nie mniej niż 1 tysiąc złotych i nie więcej jak 3 tysiące złotych. Poza tymi widełkami oprocentowanie konta jest równe zeru. Jest też oferta oprocentowania kredytu na 6%, ale tylko do końca stycznia przyszłego roku. Banki stosują różne kruczki, aby przyciągnąć / czytaj naciągnąć/ klienta. Ale klienci nie są już tacy naiwni i na przykład klienci banku pko bp zlikwidowali swego czasu prawie 120 tysięcy swoich kont. Mimo to i tak bank ten jest potentatem na tym rynku, bowiem prowadzi ponad 6 milionów rachunków oszczędnościowo-rozliczeniowych – drugi w kolejności bank pekao są prowadzi prawie o połowę mniej kont. Ale inne banki nie zasypiają gruszek w popiele i zaczynają deptać po piętach potentatom spod znaku pko. Niemal każdy bank ma w zanadrzu jakąś ciekawą ofertę, którą będzie starał się wcisnąć klientowi. Dlatego wybierając dla siebie najkorzystniejszą ofertę wszystko dokładnie sprawdzajmy i pamiętajmy, że nie ma nic za darmo. Jeżeli bowiem banki rezygnują z pewnych opłat to należy się spodziewać, że za inne usługi każe już sobie płacić. Takie praktyki widać szczególnie przy kredytach mieszkaniowych, których zastawem jest hipoteka zastawianej nieruchomości. Na przykład kredyt bank i jego kredyt mieszkaniowy którego zastawem jest właśnie hipoteka. Bank ten jest przekonany, że kredyt na mieszkanie w kredyt banku to jedna z najlepszych ofert na tym rynku, bowiem marża takiego kredytu wynosi zaledwie 1,3% dla kredytów w PLN i 1,8% w euro. Bank ten kredytuje nawet do 40 lat, a także finansuje do 100 procent wartości nieruchomości co jest mało spotykane na rynku kredytów mieszkaniowych, których zabezpieczeniem jest hipoteka zastawianej nieruchomości. Pamiętać też należy i trudno to zaakceptować, coraz wyższy spread i problemem tym powinna zainteresować się tym Komisja Nadzoru Finansowego oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Póki co jednak banki niewiele sobie z tego robią i rządzą się swoimi prawami. Dlatego ustalają własny kurs, a klientom nie pozostaje nic innego jak tylko płacić.